Okładka książki "Żyć bez znieczulenia"

Czy wiesz, co łączy człowieka, który stracił 3 miliony zł od tego który stracił 3.000 zł ? 

Czy zdajesz sobie sprawę, że nie ma tak ciemnego miejsca, z którego nie da się wyjść?

Że można przegrać życie w pidżamie w kapciach?

W odróżnieniu od alkoholu i narkotyków hazard nie śmierdzi. 

Czytając tę książkę dowiesz się o jego genezie, stadiach uzależnienia, czy jesteś na nie narażony i jak możesz się leczyć. 

Przed Tobą jedyna publikacja w Polsce, która pokazuje uzależnienie od hazardu z perspektywy pacjenta, terapeuty i naukowca.

Kupując tę książkę, wspierasz moje kolejne, trzeźwe inicjatywy.

Czy wiesz, co łączy człowieka, który stracił 3 miliony zł od tego który stracił 3.000 zł ? 

Czy zdajesz sobie sprawę, że nie ma tak ciemnego miejsca, z którego nie da się wyjść?

Że można przegrać życie w pidżamie w kapciach?

W odróżnieniu od alkoholu i narkotyków hazard nie śmierdzi. 

Okładka książki "Żyć bez znieczulenia"

Czytając tę książkę dowiesz się o jego genezie, stadiach uzależnienia, czy jesteś na nie narażony i jak możesz się leczyć. 

Przed Tobą jedyna publikacja w Polsce, która pokazuje uzależnienie od hazardu z perspektywy pacjenta, terapeuty i naukowca.

Opinie czytelników

Dla mnie „O tym, że warto żyć bez znieczulenia” to nie jest zwykła książka. Dzięki swojej edukacyjnej i emocjonalnej sile zabiera mnie w podróż do piekła, jakim jest uzależnienie. Pozwala mi lepiej zrozumieć, co dzieje się z człowiekiem, gdy traci kontrolę, a jednocześnie pokazuje, że nawet w tej słabości można odnaleźć siłę do codziennej walki z chorobą. Z całego serca polecam ją każdej osobie uzależnionej oraz jej bliskim.

„O tym, że warto żyć bez znieczulenia” jest dla mnie hazardzisty, czymś, co określiłbym jednym słowem – memento, czy nawet dwoma – memento mori. Pamiętaj o tym, że byłeś blisko ….. Nie prowadziłem, jak większość hazardzistów dziennika z zapisem przeżyć i uczuć (odczuć), z okresu gry, a potem (poza 4 tygodniami terapii w ośrodku) z wychodzenia z pułapki hazardu. Myślę, że książkę warto mieć na półce w widocznym miejscu, by żyć w pokorze, by być czujnym, by pamiętać, że mogłeś przegrać daleko więcej niż przegrałeś. Tam, w książce Oli, znajdują się zapisy przeżyć, które były (są) udziałem każdego (każdej) z nas. Ola wykonała pracę za nas, w naszym imieniu i dla każdego z nas – ocalałych (czasem cudem) hazardzistów. Co jest przy tym wyjątkowe, hazard zna nie tylko z autopsji, ale i refleksji naukowej z własnych studiów na psychologii i własnych badań, pogłębionych znajomością literatury przedmiotu. Książkę jednak pisała dla każdego z nas. Tekst Oli łatwo trafia do świadomości i zapada w pamięć, nawet wieczorem po ciężkim dniu.

Fundamentem oddziaływania tej książki jest unikalna, podwójna perspektywa autorki. Pisząc z pozycji osoby, która osobiście przeszła przez uzależnienie, autorka skutecznie unika chłodu typowego dla czysto akademickich opracowań. Opisy przeżyć autorki nie pełnią roli wyłącznie anegdotycznego tła, lecz stanowią solidny fundament poznawczy, który nadaje tekstowi głęboką wiarygodność. W efekcie autorce udało się zaprezentować manifest radykalnej uczciwości, harmonijnie współbrzmiący z rzetelną wiedzą psychologiczną. Taka konstrukcja sprawia, że lektura staje się dla czytelnika bezpieczną przestrzenią do autodiagnozy. Książka pozwala osobom uzależnionym przeglądać się w cudzej historii jak w lustrze.

Książka „Żyć bez znieczulania” jest prawdziwa. To nie są fikcyjne wynurzenia kogoś, to próbuje opisywać świat, którego nie zna. To z jednej strony, swoisty pamiętnik młodej dziewczyny uzależnionej od hazardu, która z całej siły próbuje zrozumieć swój nałóg, a z drugiej rzetelna paca naukowa, wykonana przez psychologa i terapeutkę.
Dlatego jest to lektura odpowiednia zarówno dla specjalistów, terapeutów uzależnień i studentów, ale także dla osób zmagających się z nałogiem. Można w niej odnaleźć nie tylko odpowiedzi na pytania „dlaczego?” czy „skąd to się wzięło”. Są tam zawarte
również opisy autentycznych przeżyć kobiety, która przeszła przez piekło i udało Jej się wygrać. Nie tylko dla siebie, ale także dla całej rzeszy pacjentów z którymi pracuje i którym daje szansę na powrót do trzeźwego życia

Jeśli ktoś mierzy się z uzależnieniem, ma bliską osobę w uzależnieniu albo chce lepiej zrozumieć, jak działają mechanizmy tej choroby i gdzie szukać wsparcia — bardzo polecam tę książkę.
To szczera historia oparta na doświadczeniach autorki: od uzależnienia od hazardu, przez terapię i proces zdrowienia, aż po życie w trzeźwości.
Pokazuje, że zmiana jest możliwa i że warto sięgać po pomoc — nawet wtedy, gdy wydaje się, że sytuacja jest bez wyjścia.

Książka „O tym, że warto żyć bez znieczulenia” autorstwa Aleksandry Pytel to niezwykle poruszająca i wciągająca opowieść o rozwoju uzależnienia od hazardu.
Główną bohaterką jest młoda dziewczyna, która wpada w sidła podstępnego nałogu. Hazard niepostrzeżenie zaczyna przejmować kontrolę nad jej życiem, stopniowo niszcząc jej psychikę, relacje i poczucie własnej wartości. Autorka w fascynujący i bardzo prawdziwy sposób pokazuje kolejne fazy uzależnienia oraz to, jak człowiek powoli zatraca siebie w kłamstwach, samotności i cierpieniu.
Choć książka opowiada o hazardzie i hazardzistce, nie jest skierowana wyłącznie do osób uzależnionych od gry. Każdy człowiek zmagający się z jakimkolwiek uzależnieniem może odnaleźć w niej cząstkę siebie — swoje emocje, mechanizmy i walkę. Aleksandra Pytel doskonale ukazała, jak uzależnienie przejmuje kontrolę nad życiem człowieka i układa je według własnego, destrukcyjnego planu.
To jednak nie tylko historia o upadku. To również opowieść o tym, że warto żyć bez znieczulenia — prawdziwie, świadomie, mimo bólu, emocji i trudnych doświadczeń. Książka daje nadzieję, pokazuje siłę człowieka i udowadnia, że nawet z największego dna można się podnieść.
Gorąco polecam tę książkę zarówno osobom uzależnionym, jak i współuzależnionym. Może pomóc lepiej zrozumieć siebie, ale także bliską osobę walczącą z nałogiem. Dodatkowym atutem są zawarte w niej wartościowe wskazówki i środki pomagające rozpocząć walkę o siebie i swoje życie.
Oceniam ją 10/10.
PS. Ogromną przyjemnością było poznać autorkę. Aleksandra jest cudowną, silną kobietą i najlepszym przykładem na to, jak szybko można upaść na dno, ale też jak pięknie można się odrodzić. Dziś jest motywacją, nadzieją i inspiracją dla innych — osobą godną zaufania, przyjaźni i szacunku oraz prawdziwym wzorem życia „bez znieczulenia”.

Nareszcie książka, która wypełniła dużą lukę w leczeniu uzależnienia od hazardu. Pracuję wiele lat z osobami uzależnionymi i do tej pory nie udało mi się trafić na tak dobrze opisany temat. Książka zawiera wyczerpujące informacje zarówno edukacyjne, jak i osobiste — szczere opowieści o życiu w piekle, jakim jest uzależnienie; bardzo krytyczne, chwilami wzruszające.

Gorąco polecam tę lekturę zarówno specjalistom, jak i pacjentom borykającym się z chorobą, jaką jest uzależnienie. Wielkie gratulacje i podziękowania dla Autorki za podjęcie się tak trudnego tematu i przedstawienie go w sposób bardzo profesjonalny, a jednocześnie przystępny dla każdego, kto zainteresuje się tematyką uzależnień — głównie od hazardu, choć nie tylko…”